Airbus A321 Lufthansy lecący z Frankfurtu do Sewilli znalazł się w krytycznej sytuacji, gdy pierwszy oficer stracił przytomność, będąc samemu w kokpicie.
Według raportu opublikowanego przez hiszpańskie władze lotnicze, lot Lufthansy w lutym ubiegłego roku pozostawał bez aktywnego pilota przez około 10 minut. Airbus A321, przewożący ponad 200 pasażerów, zbliżał się do Sewilli, gdy doszło do incydentu.
Sytuacja rozwinęła się po tym, jak kapitan opuścił kokpit, aby skorzystać z toalety, pozostawiając pierwszego oficera samego za sterami. Śledczy zauważyli, że kapitan nie zaobserwował żadnych oznak choroby lub niepokoju u swojego kolegi w tym czasie.
Jednak po czasie około ośmiu minut kapitan nie był w stanie ponownie wejść do kokpitu. Pierwszy oficer doznał nagłego i poważnego ataku, tracąc przytomność z powodu niezdiagnozowanego neurologicznego zaburzenia napadowego.
Kapitan Użył Awaryjnego Kodu Po Tym, Jak Pierwszy Oficer Nie Odpowiadał

Kapitan pięciokrotnie próbował wejść do zabezpieczonego kokpitu przy użyciu standardowego kodu dostępu. Jednocześnie stewardesa próbowała skontaktować się z pierwszym oficerem przez interkom, nie otrzymując odpowiedzi. Ostatecznie kapitan użył awaryjnej procedury dostępu.
Na szczęście pierwszy oficer odzyskał częściową przytomność w samą porę, by otworzyć drzwi. Świadkowie opisali go jako „bladego, spoconego i dziwnie się poruszającego”. Natychmiastowa pomoc medyczna została zapewniona przez personel pokładowy i lekarza, który akurat znajdował się na pokładzie jako pasażer.
Kapitan natychmiast przekierował lot do Madrytu, najbliższego odpowiedniego lotniska. Po wylądowaniu niezdolny do lotu pilot został przewieziony do szpitala.
Incydent Na Pokładzie Lufthansy Wywołuje Debatę O Procedurach Bezpieczeństwa Lotniczego

Oficjalne dochodzenie wykazało, że stan pierwszego oficera – zaburzenie napadowe wynikające z choroby neurologicznej – był trudny do zdiagnozowania podczas rutynowych badań lekarskich. Objawy mogą stać się widoczne tylko podczas aktywnego epizodu lub jeśli zostały wcześniej zgłoszone.
W odpowiedzi śledczy wezwali Agencję Bezpieczeństwa Lotniczego Unii Europejskiej (EASA) do powiadomienia wszystkich linii lotniczych o incydencie. Zalecenie ma na celu skłonienie do ponownej oceny procedur kokpitu, w szczególności dotyczących ryzyka związanego z obecnością tylko jednego pilota w kabinie załogi.
Incydent ten wpisuje się w trwającą globalną dyskusję na temat bezpieczeństwa lotnictwa, badań lekarskich pilotów i protokołów kokpitu, wzmacniając znaczenie obecności dwóch pilotów i gotowości na wypadek sytuacji awaryjnych podczas lotów komercyjnych.
